czwartek, 19 listopada 2009

Wycieczka do Granady


Juz minelo sporo czasu odkad bylam w Granadzie, jednak jeszcze cos pamietam, wiec wam zaraz opowiem. Pojechalismy wczesnym rankiem, po okolo 2 godzinach bylismy na miejscu. W punkcie informacyjnym dostalismy mape oraz spis miejsc, ktore warto zwiedzic. W pierwszej kolejnosci poszlismy do hostala aby zostawic bagaze, i coz, ruszylismy w miasto.







Granada jest pieknym miastem, niewatpliwie posiada swoj urok. Pierwszego dnia zwiedzilismy dzielnice cyganska, skad wywodzi sie slynne flamenco. Nie da sie powiedziec, ze jest to luksusowa dzielnica, zbudowana na pagorku, gdzie domy sa wbudowane w skaly, niektore juz calkiem opuszczone i zaniedbane. Jedyna atrakcja bylo to, ze z tamtad byl niesamowity widok na Alhambre, czyli palac Karola V z XVI-XVII wieku, zawierajacy elementy architektury arabskiej, z pieknymi ogrodami. Oprocz tego mozna bylo uczestniczyc w pokazie tanca flamenco, ktory odbywal sie w jednej z jaskin, odpowiednio do tego przystosowanej. Ale wejsciowka byla bardzo droga, i pokaz odbywal sie pozna noca, wiec z racji naszego bezpieczenstwa oraz drozyzny nie skorzystalismy z oferty. 





Poszlismy rowniez do knajpki tureckiej:

 Drugiego dnia  poszlismy zwiedzac Alhambre, wczesniej wspomniany palac. Znowu musielismy wczesnie wstac, bo wejsciowke mielismy na godzine 8.00 i moglismy tam byc tylko do 14.00. Wiec dosyc szybko przemierzylismy caly palac i ogrody. Widoki byly niesamowite 














 Rowniez razem z wejsciowka, mielismy wstep do muzeum , gdzie znajdowala sie rekonstrukcja rzezb , ktore przed wiekami byly w ogrodach. Np. slynne patio de los leones (lwow). 


 





 





Mis dos Einsteins, moi dwaj Einsteini:





 

Tego samego dnia poszlismy rowniez do bañuelo, dawnej rzymskiej lazni. W sumie bylo to tylko kilka pomieszczen w skale, i nic wiecej. Po poludniu wybralismy sie do muzeum nauki i technologii. Mozna bylo na wlasne oczy zobaczyc jak dzialaja prawa fizyki,chemii oraz matematyki, zobaczyc zrekonstuowanego dinozaura:), obejrzec pokaz orlow, oraz dowiedziec sie czegos wiecej o nich i mnostwo innych rzeczy. Naprawde warto tam pojsc.



 

...Q lindo...


No i trzeciego, ostatniego dnia poszlismy do kaplicy - katedry, gdzie spoczywaja krolowie katoliccy. Katedra jest pelna przepychu i prawie cala ze zlota (wewnatrz), zas na zewnatrz duzo cyganow oferujacych wrozby z dloni. No i prawie sie spoznilismy na autobus powrotny. Ale na szczescie, zwykle sie tu spozniaja, wiec udalo nam sie.  Ogolnie  Granada sie sie podobala, ale nie zamienilabym  Murcji na nia.  Mimo ze tu nie ma Alhamby, to jednak jestem bardziej przywiazana do mojego miasta. Ale wycieczka byla bardzo udana. 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz