wiele się działo, odkąd przestałam pisać na blogu, więc postaram się wszystko tutaj umieścić:).
Po pierwsze, pierwsze zaliczenie z javy mam już z głowy:), nawet całkiem nieźle nam poszło, a teraz to musimy utrzymać dobre , pierwsze wrażenie:)
również zbliżają się wielkimi krokami pierwsze kolokwia, 9 i 18 listopada, więc od jutra biorę się do nauki:)
W czasie tych 2 tygodni miałam wizytę pewnego gościa, byliśmy razem w Granadzie, ale o tym napiszę później:) cdn. (19-11-09)No i mam czas, i juz sie zabieram do opisywania. Zacznijmy od uczelni. Mam juz za soba 2 egzaminy, z czego wiem, ze pierwszy mam zaliczony, a na wyniki drugiego musze jeszcze poczekac:). W czasie dwoch ostatnich tygodni pazdziernika mialam wizyte pewnego goscia z Salou:). Ciekawe czy zgadniecie kogo:). Ten czas byl obfity w mile niespodzianki, wspolne spacery i oczywiscie zwiedzanie. To z nim pojechalam do Granady:). Od pierwszego dnia byl bardzo otwarty oraz bardzo szybko sie zaprzyjaznil ze wszystkimi moimi znajomymi oraz ta rodzina u ktorej mieszkam. Niestety czas plynal o wiele za szybko dla nas. Na szczescie juz niedluga jade tam z wizyta-niespodzianka:).... ktoz mnie odwiedzil?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz